Przeciętny człowiek uczy się mówić od urodzenia. Powyżej roku zaczyna wypowiadać pojedyncze słowa, później zdania. Dzieci mówią to co chcą, niekoniecznie to co powinny. Więc kiedy tracimy zdolność mówienia? Kiedy przestajemy mówić, a zaczynami milczeć. I dlaczego milczenie jest prostsze? Nie mogę przypomnieć sobie momentu kiedy tak bardzo się zmieniłam. Kiedy przestałam mówić, a zaczęłam krzyczeć, stawiać żądania albo wymagać żebyś czytał w moich myślach.